Living in London

Byłem w drodze z Edynburga do Inverness, postanowiłem wykorzystać ten czas by w końcu napisać wpis dotyczący życia w Londynie, zakwaterowan...

Byłem w drodze z Edynburga do Inverness, postanowiłem wykorzystać ten czas by w końcu napisać wpis dotyczący życia w Londynie, zakwaterowania, opłat, pracy, kultury. Dostałem dużo pytań odnośnie tych zagadnień, prosiliście, żeby powstał taki wpis, żeby było wszystko w jednym miejscu, wiec będzie ;) Bez żadnej ściemy, obiektywnie.



1. Kierunek Londyn


Kiedy zdecydujemy się lecieć do Londynu (będę pisał o stolicy, ale tak naprawdę w wielu miejscach w UK jest bardzo podobnie, więc to co pisze można odnieść do innych miast na wyspie) ważne jest, abyśmy mieli azyl, w którym na początku będziemy mogli się zatrzymać - rodzina, znajomi. Dlaczego to takie ważne? Ponieważ musimy gdzieś mieszkać, a na początku wynajęcie swojego własnego kąta jest zdecydowanie za drogie. Koszty wynajęcia pokoju w Londynie to 80-120 funtów TYGODNIOWO. W Szkocji moi znajomi płaca miesięcznie od 300-400 funtów, wiec jest to zbliżona kwota. Jeśli kogoś stać by od razu po przyjeździe wynająć pokój, to na pewno wygodna opcja, ale trzeba pamiętać o tym, że nie wiadomo jak długo będziemy szukać pracy. Może to nam zając tydzień albo i nawet miesiąc. Wiele zależy od naszego szczęścia, ale przede wszystkim od naszych umiejętności języka angielskiego.

2. Insurance Number


Jeśli zdecydujemy się lecieć do Londynu, mamy załatwione miejsce, w którym będziemy mogli się zatrzymać i kupiliśmy bilety, na 2 tygodnie przed odlotem warto zadzwonić do angielskiego urzędu pracy i umówić się na spotkanie dotyczące naszego ubezpieczenia - Insurance Number. Po przyjeździe liczy się każdy dzień, w którym zabrane przez nas pieniądze z Polski będą uciekać nam z ręki jak piasek. Trzeba pamiętać o tym, że życie w Londynie jest bardzo drogie, dzienny bilet po tym mieście kosztuje 9 funtów. Szukając pracy, musimy się wiele najeździć i napodróżować, dlatego pieniądze na transport wydaje się bardzo szybko. Za takim spotkaniem, na którym będziemy mogli złożyć aplikacje aby mieć przyznane angielskie ubezpieczenie czeka się w okolicach tygodnia do trzech. Dlaczego mowie o tym, że warto załatwić to przed wyjazdem? Bo po aplikacji czeka się jeszcze od 4-6 tygodni aż nam go przeznaczą, a szukając pracy - każdy przyszły pracodawca pyta o to, czy jesteśmy ubezpieczeni. Nie dostaniemy pracy legalnie, na umowę, bez tego. W większości firmach i miejscach pracy, wypłatę dostaje się jak już ma się wyrobiony Insurance. Jest jednak mały ratunek! Pokazując nowemu pracodawcy dokument potwierdzający, że czekamy za ubezpieczeniem i "sprawa jest w toku" łatwiej jest nam znaleźć prace to raz, a dwa, można np. powiedzieć, że jesteśmy w słabej sytuacji finansowej i potrzebujemy szybciej wypłaty. Jeśli nasz nowy szef będzie miał trochę ludzkich odruchów nie powinno być z tym problemu. Tym bardziej, że z tego co kojarzę, po pokazaniu dokumentów, że czekamy na Insurance można się starać o wypłatę i jest to ustalone prawnie. Załatwienie spotkania o Insurance Number przez telefon, przed wyjazdem będzie małym treningiem przed tym co nas czeka na miejscu. Przygotujcie sobie swoje dane personalne, które trzeba będzie przeliterować, a także adres zamieszkania w którym się zatrzymacie będąc na miejscu. Dzwoniłem tam kilka razy, ponieważ za pierwszym razem kobieta powiedziała mi, że mam zadzwonić jak już będę na miejscu w Anglii, dlatego jak będziecie tam dzwonić powiedzcie, że już tam jesteście, szkoda tracić pieniądze na kolejne połączenia i oczekiwania, bo naprawdę ciężko jest się tam dodzwonić. Po prostu powiedzie, że na spotkanie możecie przyjść w tym i w tym terminie.

3. Transport


Podróżując po Londynie warto wyrobić sobie Oyster Card, jest to nic innego jak karta, którą doładowujemy sobie za daną kwotę i jest ona naszym biletem. W każdym autobusie, pociągu, tramwaju, metrze dotykamy czujnik tą kartą, po czym wchodzimy do środka transportu. Bez zbędnych biletów i papierków. Koszt Oester Card to bodajże 5 funtów, ale nie ma osoby mieszkającej w Londynie, która by nie podróżowała z tą karta. Można kupować sobie za każdym razem bilet, ale jest to niepraktyczne i korzystają z tego zazwyczaj tylko turyści. W autobusie nie można nigdzie kupić biletu, w sklepach tez nie dostaniemy, jedyne co - można doładować "oyster Card". Koszty transportu za jeden przejazd (mniej więcej, bo nie znam ich wszystkich dokładnie na pamięć) :

Autobus - £1,40
Pociąg - £2,20
Metro - £2,60

Koszty autobusów na lotniska zależne są od przewoźników, ale zazwyczaj 9 funtów w jedna stronę, 15 w dwie. Na niektóre lotniska np. Stansted możemy dojechać pociągiem, jest to o wiele szybsza opcja, ale pociąg w jedna stronę kosztuje £20 funtów.

4. Szukanie pracy


To dość ciężka sprawa. Trzeba pamiętać o tym, że w Londynie mieszkają MILIONY ludzi. Każdy chce mieć przyjemną, jak najlepsza i dobrze płatną prace, dlatego właśnie w tym miejscu zaczyna się tak zwany.... wyścig szczurów. Chodząc po rożnych miejscach i pytając o prace, trzeba pamiętać o kulturze, dobrym wyglądzie i uśmiechu. Musimy się czymś wyróżnić, tak jak pisałem wcześniej, znajomość języka angielskiego jest obowiązkowa.

5. Kultura


Tutaj prawie każdy się uśmiecha, sto tysięcy razy dziękuje i milion razy przeprasza. Za dotknięcie, szturchniecie, wcięcie się w zdanie, podanie źle pieniędzy do ręki w sklepie jak płacimy za coś, dotknięcie zakupów przy pakowaniu, tych sytuacji są tysiące. Sprzedając komuś albo kelnerując za każdy gest, który wykonamy dla ludzi, mówią oni : "pięknie" , "wspaniałe" , "cudownie", "idealnie" itd. Kobiety mówią do nas : "mój drogi" "mój wspaniały", mężczyźni mówią do siebie : "bracie" , "kumplu", "ziomie" - "thanks bro", "sorry mate" , "cheers dude" ... Słyszymy to dziennie dziesiątki razy. Większość pyta nam się na powitanie jak się czujemy, że ładnie dzisiaj wyglądamy, to wszystko jest trochę sztuczne, ale mimo wszystko lepiej tak, niż patrzyć na siebie ze wzajemnością "spod byka" czy wgl się do siebie nie odzywać, nie spojrzeć. Myślę, że ta atmosfera pozwala się obcokrajowca łatwiej zaaklimatyzować w Anglii. Trzeba jednak pamiętać, że miks kulturowy na wyspach jest przeogromny! W Londynie znajdziemy ludzi z każdego kraju, tworzą oni swoje osobne dzielnice, sklepu, w których nierzadko panuje ich regionalna kultura. Czasem trzeba się dostosować i nie robić scen, jeśli np. w sklepie kobieta cała owinięta czarnym materiałem nie będzie chciała dotknąć naszej dłoni przy podawaniu pieniędzy, tylko każe nam położyć je na ladę.

6. Mimo wszystko pamiętajmy, że 

nie jesteśmy " u siebie "


W Anglii, szczególnie w Londynie jest tak wielu Polaków, że można poczuć się jak u siebie w kraju, jest trochę polskich sklepów, w każdej pracy znajdziemy jakiegoś rodaka. Nie będę obadał mitów, czy rodak dla rodaka za granicą jet jak wróg, bo nie spotkałem się z taką sytuacją, ale słyszałem, że wielu ludzi niestety na tym się przejechało i jest to prawdziwy stereotyp. Każdy człowiek jest inny, wiadomo, że na początku nie można zaufać nikomu w stu procentach. W miejscach pracy zazwyczaj jest nakaz porozumienia się w języku angielskim. Czy obowiązkowo należy się do tego stosować? To zależy od managementu miejsca w którym pracujemy, naszej pozycji w grupie ... Indywidualne kwestie. Na początku jedno jest pewne - trzeba się dostosować.



To mniej więcej tyle o czym pomyślałem z ważniejszych kwestii. Jeśli macie jeszcze jakieś pytania, piszcie pod tym postem w komentarzu, postaram się odpowiedzieć ;) 

You Might Also Like

8 komentarze

  1. świetne porady!

    OdpowiedzUsuń
  2. suuuper wpis, na pewno pomożesz wielu ludziom :) tak trzymaj!

    OdpowiedzUsuń
  3. jejuuu ciesze się że teraz tak często dodajesz wpisy i są takie świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny wpis, na pewno otworzy on oczy tym, którzy planują wyjazd za granicę i pozwoli spojrzeć na pewnie sprawy pod innym kątem. Nie wszystko jest tak łatwe, jak z początku może się wydawać i nie zawsze od razu otrzymujemy to, co chcemy, czasem trzeba naprawdę nieźle się nagimnastykować;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zraziłam się trochę do Londynu, ze względu na dużo zamieszek :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie osobiście to miasto jest zbyt przytłaczające, za dużo tu ludzi, tłumy... Każdy żyje w pośpiechu... Ale wpis miał być informacyjny, a nie z osobistymi odczuciami ;)

      Usuń
    2. To może czas na post z odczuciami co do Londynu?

      Usuń
  6. nie mam nikogo w uk a bardzo chce wyjechać ;c co robić?

    OdpowiedzUsuń

Flickr Images